Mam 19 lat. Byłem u urologa i stwierdzono u mnie żylaki powrózka nasiennego. Problem w tym, że mój lekarz na chwilę obecną nie jest skłonny, aby przeprowadzić operację bądź jakiekolwiek inne leczenie, pomimo że często doskwiera mi ból w okolicach moszny o którym wyraźnie mówiłem. Jest ona bardzo często znacznie powiększona i pulsuje do wyrostka robaczkowego. Otóż chciałbym w końcu zacząć prowadzić jakiś zdrowy tryb życia, uprawiać sport, czuć się bardziej komfortowo, ale nie mogę... bo po prostu nie ma kto mi tego wyleczyć. Nie wiem, czy to ostrożność lekarza, czy jakiś inny problem. Po prostu mówi, żeby przeczekać okres dojrzewania. No ale chodzi o to, że ja mam ten problem OD URODZENIA, po tacie, który również miał podobny problem, z tym że był to wodniak jądra. Tak więc zastanawia mnie, dlaczego mam 'przeczekać' okres dojrzewania, skoro to nie wynika z hormonów, tylko po prostu jest już od urodzenia. Na pewno się nie wchłonie, tego jestem pewien. I pytanie:

Co mam zrobić, aby ktoś się w końcu zdecydował mnie wyleczyć (zrobil operację)? Czy muszę błagać na kolanach każdego lekarza, aby to się stało? Może będziecie w stanie mi poradzić, bo już nie daje rady jak mam przekonać lekarza?