Witam, w styczniu lekko uderzyłam się w kolano, w lutym pojawiła się "woda w kolanie", niewielki ból, trzy razy miałam ściąganą wodę w kolanie u ortopedy, 2 razy dostałam zastrzyk w kolano (pod skórę) Diprophos, było zrobione USG. Po tych zabiegach przestało bolec mnie kolano, czasami pojawiała się niewielka opuchlizna na kolanie, czasami jej nie było, od wiosny aż do teraz normalnie wspinałam się, chodziłam po górach, jeździłam na rowerze, ten niewielki obrzęk kolana w niczym mi nie przeszkadzał. Tydzień temu pojawiła się opuchlizna znacznie większa i zaczęło trochę boleć kolano, poszłam do ortopedy i on stwierdził zapalenie kaletki maziowej w kolanie, zrobił USG, ściągnął wodę z kolana (płyn krwisty), dał zastrzyk Diprophos i zaleca operację…ale ja planuję teraz zajście w ciążę, na sierpień mam zaplanowaną stymulację hormonalną, a potem in vitro…teraz się do tego przygotowuje…i w związku z tym mam pytanie-czy takie zapalenie kaletki, zbierająca się „woda” w kolanie to cos groźnego dla organizmu? Czy powinnam przełożyć to in vitro i poddać się operacji? Czy takie problemy z kolanem są zagrożeniem dla ciąży, dla dziecka? Nie wiem co robić, co wybrać operacje czy in vitro…