Witam. W sylwestra zwichnęłam staw łokciowy, który tego samego dnia został nastawiony i unieruchomiony w gipsie. Po 5 dniach zdjęli mi gips i unieruchomili rękę w ortezie w zgięciu 90 stopni i kazali tak trzymać przez 3 tygodnie. Dziś mija tydzień i jeden dzień od zwichnięcia i 5 dzień od założenia ortezy. Już nie boli, opuchlizna nadal jest, jednak z dnia na dzień coraz mniejsza. Na wielu forach czytałam, że łokieć nie lubi unieruchomienia i po 3 tygodniach bez ruchu potrzebuje dużo czasu, żeby dojść do pełnej sprawności. Tutaj pojawia się moje pytanie. Czy jeśli nie odczuwam już bólu to mogę raz na jakiś czas ćwiczyć rękę, w sensie wykonywać lekkie zgięcia i wyprosty i już powoli przyzywyczajać ją do ruchu, czy lepiej rzeczywiście zostawić na te trzy tygodnie tak jak jest? Dodam, że przy zwichnięciu nie doszło do żadnego uszczerbku ani nadłamania, kwestia tylko odbudowy tkanek (tak powiedział lekarz). Zależy mi na szybkim powrocie do zdrowia i pełnej sprawności
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.