Witam.
Jakiś czas temu sporo przytyłam (ok. 6 kg na przestrzeni roku), mimo diety i aktywności fizycznej. Lekarka pierwszego kontaktu zleciła badanie TSH, wynik był 0,03 (norma 0,350 do 4,940). Pani Doktor powiedziała, że to dość dziwne, bo przy takim wyniku to raczej idzie w stronę nadczynności i powinnam chudnąć, a nie tyć.
Udałam się prywatnie do endokrynologa, który zrobił USG tarczycy (była lekko powiększona i miała lekko zmieniony kolor). Powiedział, że mam powtórzyć badanie TSH, zlecił też zrobienie FT4, ANTY-TPO i Prolaktyny.
W międzyczasie doczekałam się na wizytę na NFZ do innej pani endokrynolog, która oczywiście też kazała powtórzyć badania.
Przy drugim badaniu TSH spadło już do 0,003 (odstęp między badaniami ok. miesiąca), FT4 wyszło wtedy 1,6 (norma 0,7 do 1,48).
Pani Doktor po zobaczeniu tych drugich badań powiedziała, że na 99% mam chorobę Basedowa, przepisała leki informując mnie jednocześnie, że mogą mi uszkodzić szpik kostny i kazała wrócić po miesiącu. Przed zażywaniem leków miałam zrobić badanie TSH TRAB (nie było żadnej informacji co do tego czy np. jeśli wyjdzie w normie mam cokolwiek zrobić), a po zaraz przed tą następną wizytą jeszcze raz TSH i FT4.
Trochę się tym wszystkim wystraszyłam i leków nie wykupiłam, tylko zrobiłam hurtem wszystkie badania ponownie, te od prywatnego endokrynologa i od tej pani Doktor z NFZ (z tego co się zorientowałam z opisów badań - ale nie znam się na tym - pan Doktor podejrzewał zgodnie z objawami niedoczynność, a pani Doktor zgodnie z wynikami nadczynność).
Po zrobieniu badań - szok. TSH wzrosło bez żadnych lekarstw do 4,28. FT4 spadło do 0,8. TSH TRAB wyszło ujemne (0,51), a ANTY TPO 129,72 (przy normie 5,61), Prolaktyna w normie (18,30 a norma 1,90 do 25,00).
Teraz czekam na wizyty u obu endokrynologów i już nie wiem co mam robić, bo pani Doktor straszyła mnie uszkodzonym szpikiem i chciała leczyć z nadczynności, gdy moje wyniki same idą w stronę niedoczynności.
Czy ktoś kto się na tym wszystkim zna mógłby mi wytłumaczyć, jak to możlwie że w ciągu miesiąca z TSH 0,003 wyszłam na 4,26, z FT4 1,6 spadłam do 0,8 i ogólnie co się dzieje?
Dodam, że mam 21 lat i wcześniej zawsze TSH było w normie.
Jeśli potrzebne są jeszcze jakieś informacje, to proszę pisać (nie wiem do końca co jeszcze jest ważne). Będę wdzięczna za pomoc.