Zaczęło się od swędzącej szyi w wieku dojrzewania,potem pojawiły się rany i zgrubiały, zrogowaciały naskórek. Byłam u wielu lekarzy dermatologów i słyszałam najróżniejsze diagnozy- od uczuleń np. na metale, przez autoimmunologiczne, aż do bakteryjnych/grzybiczych infekcji. Po 10latach doczekałam się badania histopatologicznego, gdzie stwierdzono "hiperkeratoza skóry, liczne stany zapalne", ale nic poza tym. Teraz mam 35 lat i zmiany skórne na górnej połowie ciała. Zrogowaciały naskórek w formie małych wypustek, drobnego grysiku z brązowym pigmentem ozdabia moje ciało bardzo symetrycznie- szczególnie w miejscach mocniejszego owłosienia -całe plecy,szyja, srom,ramiona,przedramiona, piersi,od niedawna brzuch. Chciała bym się dowiedzieć, czy może ktoś gdzieś, w jakimś szpitalu specjalistycznym mógłby postawić fachową diagnozę?