Witam
Pisze poniewaz meczy mnie sprawa mojego zoladka, niby nigdy nie bylo zadnych wiekszych problemów lecz od 3 dni mam mdłości w różnych porach dnia, i wrazenie kłucia jakis taki twardy zoladek mam i wczoraj po zjedzeniu pizzy i wypiciu kawy o mało nie zwymiotowałam, zaczeło sie od wtorku od rana gdy wypiłam kilka łyków dosc goracej herbaty na sniadanie , caly czas w gardle czuje ze jakbym miała za chwile wymiotowac, miałam biegunke wczoraj a normalnie mam te sprawy dosc w normie... pale papierosy nie jem zbyt zdrowo, boli mnie zoladek na linii konczenia sie zeber... dosc stresów miałam ostatnio... co moge jeszcze napisac dla lepszego zdiagnozowania... niewiem czy to porzatek wrzodów czy przez stres czy grypa zoladkowa....pomozcie