Otóż zazwyczaj załatawiam się z rana, ale mam na wcześnie do szkoły i nie zawsze zdąże, albo po prostu zaczyna mi się chcieć w szkole. Bardzo tego nie lubie i jest to uczązliwe, wolalbym dluzej pospac, cos zjesc i leciec do szkoły. Tak na luzie, a nie z myślą, że zechce mi się do łazienki w szkole. A wiadomo, ze w szkole nie chce się załatawiac, bo wszyscy wiedzą jaka jest tam higiena i tłok w łazienkach, przynajmniej u mnie w szkole. Większośc moich znajomych załatwia się po południu lub wieczorem. Mam więc pytanie, jak przestawić organizm żeby wypróżniać się zalozmy jakos po poludniu, po obiedzie? Byłoby mi o wiele lżej. Z góry dziękuje za pomoc i rady. Moze temat troche banalny, nie jest to jakas choroba, ale po prostu trapi mnie to już od dłuższego czasu.