Ponieważ oprawki moich okularów pękły postanowiłem wybrać się*po nowe okulary do salonu optycznego poleconego przez moją mamę. Podczas wizyty narosły jednak we mnie wątpliwości. Po pierwsze gdy oddałem moje okulary do pomiaru wady Pani orzekła, że mam wadę -7.0 na obojgu oczu (mimo że wiem że jest tam mała różnica choć nigdy nie pamiętam jaka). Kolejna wątpliwość przyszła gdy Pani dopytywała się czy na pewno chcę taki sam rozstaw oczu jak dotychczas i czy dobrze widzę w swoich okularach.

Podsumowując mam spore wątpliwości czy ta Pani zna się na tym co robi. Dzień później poprosiłem o odłożenie w czasie robienia soczewek (dopóki nie ustalę poprawnie mojej wady) ale chyba nawet tego nie była w stanie zrozumieć (powiedziała, że wszystko odłoży i będzie na mnie czekało - ???). Nie wiem ale chyba nie da się*przerobić soczewek na inną wadę gdy są już wykonane. Podejrzewam, że Pani ta robi głównie okulary do czytania dla starszych ludzi (takich zauważyłem w salonie).

Tak więc pytanie - co robić? I czy nie jest już za późno?