witam. 2 miesiace temu po treningu na silowni zbyt gwaltownie zdjalem bluzke i gruchnelo mi w stawie barkowym. bolalo przez poltora tygodnia i przeszlo po codziennej gimnastyce. dzis odkrylem ze mam przesunieta lopatke w tym samym stawie. przez caly ten czas cwicze na duzych ciezarach (90% ciezaru maksymalnego) bez zadnego dyskomfortu ale dzis dotknalem tej lopatki i czuje teraz ze jest krzywo. wczesniej widzialem ze krzywo prowadze sztange ale myslalem ze to kwestia miesni. jak sie Panstwu wydaje czy tu pomoze zwykla rehabilitacja? czy skoro to sie zroslo tak mocno to bedzie operacja?