Witam, przeglądałam forum ale nie znalazłam odpowiedzi na pytanie. Po krotce opiszę swoją sytuację.
Otóż 21.04 źle stanęłam na próg, noga spuchła, bolała. Pojechałam na pogotowie, zrobili mi zdjęcie i okazało się że mam złamaną podstawę kości łódkowatej. Dostałam gips na 3 tygodnie, zdjęto mi go. Normalnie mogę chodzić bez bólu, oprócz lekkiej opuchlizny. Dzisiaj odebrałam zdjęcie RTG i okazało się ze kość jest dalej złamana , nie zrosła się.Byłam dzisiaj u lekarza lecz nie założył znów mi gipsu, tylko dał kolejne L4.
I tutaj mam pytanie, czy konieczne jest kolejne założenie gipsu, czy może wystarczy jakiś stabilizator?
Jak gips to na jak długo i czy ten uraz wyleczę do końca? Będę mogła uprawiać sport, biegać?
Z góry dziękuję