W zeszłym tygodniu złamałem paliczek bliższy palca V lewej stopy - tak wynika z opisu badania RTG, któe przeprowadziłem 2 dni temu. Wczoraj byłem u chirurga na pogotowiu a ten nie chciał nawet nie chciał obejrzeć stopy (zobaczył pobieżnie z daleka dopiero gdy go upomniałem) i kazał po prostu przyczepić go do sąsiedniego palca plastrem i raz dziennie smarować Altacetem. Czy to rzeczywiście wystarczy? Drugą sprawą jest czy złamania się nie nastawia? Lekarz nawet nie spojrzał na zdjęcie RTG