Witam

12 Lipca 2014 roku zdiagnozowano mi złamanie kostki lewego podudzia - bez przemieszczenia. Wsadzili mi nogę do szyny gipsowej. Minęły 3 tygodnie i na kontroli lekarz mi powiedział, że mam tą szynę już ściągnąć i najlepiej ortezę założyć, a więc wczoraj ściągnąłem szynę oraz pożyczyłem z klubu ortezę. Teraz mam takie pytanie, mam chodzić w ortezie przez cały czas i zdejmować ją tylko do spania, czy cały czas mam w niej być, czy tylko jak gdzieś wychodzę? Po ściągnięciu szyny gipsowej potrafię jedynie minimalnie poruszyć stopą w górę i w dół, palce ok. Nadal mam stopę spuchniętą i jak dłużej pochodzę o kulach to się staje sina. Mogę tą stopę moczyć w szarym mydle, albo smarować altacetem ? Nie zaszkodzi ?
Kolejna kwestia z zastrzykami oraz tabletkami, ponieważ lekarz powiedział, że już mam nie brać zastrzyków przeciwzakrzepowych i biorę jedynie aescin. Nie ma w tym nic dziwnego ?
Za 2 tygodnie mam wizytę, będę miał 4 prześwietlenie oraz dowiem się czy mogę już iść na rehabilitację.
Jeżeli ktoś wie ile trwa leczenie takiego złamania ?