Dobry wieczór.

20 września miałem wypadek. Jechałem skuterem i miałem niemal czołowe zderzenie z samochodem.
Karetka zabrała mnie do szpitala, diagnoza to złamanie kości piszczelowej i strzałkowej nogi prawej. Lekarz zakwalifikował mnie na zabieg stabilizacji kości piszczelowej gwoździem śródszpikowym ryglowanym. Operacja podobno przeszła dobrze. Po 3 dniach i założeniu opaski gipsowej zostałem wypisany do domu. W domu dostałem bardzo dużej gorączki. Codziennie faluje między 38 a 40 stopniami (raz nawet 42). Pojechałem do szpitala. Lekarz (jeden z najlepszych ortopedów w Polsce) wycisnął mi ogromny krwiak z lewej nogi, myśląc że to jest przyczyną tak wysokiej temperatury. Wróciłem do domu i gorączka nadal nie odstępuje. Przepisano mi antybiotyk, który spożywam wedle zaleceń. Mam słabe wyniki morfologii. Z tego co pamiętam mam za dużo białych krwinek i za mało czerwonych. Reszty parametrów nie pamiętam. I tu pojawia się moje pytanie. Co jest przyczyną takiej gorączki i czy organizm może odrzucić wszczepienie tego gwoździa?

Proszę o odpowiedź, czekam.
Pozdrawiam, Rafał, 19 lat.