Witam.
Mam 18 lat, tydzien temu złamałem noge w dolnej części kości piszczelowej w kostce.
W szpitalu założono mi gips, bez nastawiania, gdyż ortopeda powiedział, że tego typu złamań nie należy nastawiać, a jedynie upakować w gips.
Przez pierwsze dwa dni, noga pobolewała, zrozumiałe. kolejne trzy, było nawet w porządku, mogłem sam wstać z łóżka i o kulach dokuśtykać choćby to toalety, czy lodówki. Noga po kilkunastu minutach puchła więc kładłem się z powrotem na kilka godzin. Od przedwczoraj natomiast, noga zaczęła mocno puchnąć przy choćby najmniejszym wypionowaniu sylwetki. Przez ostatnie kilka dni, było również dość gorąco, a od ostatnich kilkunastu godzin aura zmienia się na deszczową. Pytanie zatem, czy powinienem wybrać się niezwłocznie do lekarza, czy raczej nie niepokoić się tym problemem ze względu na warunki pogodowe czy też naturalną kolej rzeczy. Pytanie pojawia się, gdyż przez kilka wczesniejszych dni jak wspomniałem, było w porządku, a nagle dzieje się coś nie tak. Liczę na szybką pomoc i będę bardzo wdzięczny.


Radek, Opole.