Panie doktorze uprzejmie proszę o poradę,

mam 23 lata i 4 dni temu złamałem rękę.
Opis lekarski najnowszego zdjęcia RTG (2 dni po nastawieniu, po ściągnięciu pierwszej szyny gipsowej) jest taki:
„Widoczne jest złamanie nasady dalszej kości promieniowej oraz odłamanie wyrostka rylcowatego kości łokciowej z niewielkim podwichnięciem kości łokciowej w stronę grzbietową. Innych zmian nie stwierdza się”. Zdjęcia do tego opisu niestety nie załączę bo zostało wykonane metodą tradycyjną i nie mam go w wersji elektronicznej.

Zamieszczam natomiast zdjęcia przed nastawieniem i po nastawieniu (po założeniu pierwszej szyny gipsowe „od góry”) wykonane 4 dni temu na izbie przyjęć

http://desmond.imageshack.us/Himg254...pg&res=landing

http://desmond.imageshack.us/Himg11/...pg&res=landing

Lekarz prowadzący u którego byłem 2 dni temu na kontroli, zdjął pierwszą szynę wykonał zdjęcie RTG (opis którego zamieściłem powyżej) i założył kolejną szynę gipsową również od góry. Uznał, że mój przypadek nie będzie leczony operacyjnie.

Zarówno na izbie przyjęć jak i u lek. prowadzącego moje leczenie, zgłaszałem drętwienie/mrowienie/puchnięcie/pulsowanie i brak czucia w palcach – początkowo diagnozowaliśmy przyczynę w zbyt ciasnym opatrunku, który był kilka razy poluzowany z powodu tych przypuszczeń. Jak się okazało po zdjęciu szyny 2 dni temu to nie była przyczyna bo mimo braku szyny czucie nie powróciło. Zgłaszałem to lekarzowi prowadzącemu a ten po założeniu kolejnej szyny zaproponował kontrolę za tydzień i powiedział że jeśli sytuacja z czuciem się nie zmieni to wtedy wypisze skierowanie do neurologa.

Nie czuję
-kciuka –od połowy palca aż do opuszka po stronie paznokcia (choć mam wrażenie że kilka dni temu było gorzej z kciukiem) i w całości po wewnętrznej stronie.
-palca wskazującego i środkowego w całości po wew. Stronie i w 75% po stronie paznokcia.
Najgorsze uczucie występuje tam gdzie są opuszki palców.

Palce są ciepłe, jeszcze lekko opuchnięte (3-4 dni temu były bardziej).
Mogę nimi lekko poruszać (nasila się mrowienie podczas ruchu nawet w obrębie całej dłoni) ale przy próbie wykonania większego ruchu odczuwam silny ból w rejonie nadgarstka (bardziej po stronie tętniczej ręki).

W domu przeczytałem w internecie, że prawdopodobnie jest to zespół kanału nadgarstka.

Cytuję:
„Przyczyny ciasnoty kanału nadgarstka:
•złamanie dalszej nasady kości promieniowej
•złamanie kości nadgarstka
(…).
Objawy:
Najczęstszymi objawami są nocne oraz spoczynkowe bóle, mrowienia, parestezje nadgarstka i palców od I do połowy IV. Długotrwale trwająca choroba prowadzi do osłabienia funkcji ręki i osłabienia czucia skórnego w zakresie unerwienia.)”.

Wyczytałem też gdzieś, że postać ostra prowadzi do trwałych uszkodzeń jeśli nie jest natychmiast leczona.

Cytat z wikipedii:
„Uszkodzenie określa się w skali od 1 do 6, gdzie 1 to bardzo lekkie uszkodzenie, powodujące delikatne drętwienie opuszek I, II, III palca, a 6 to ciężkie uszkodzenie nerwów, kwalifikujące się jedynie do operacji. Najważniejszym sposobem na leczenie jest nieużywanie chorej ręki. Przy lekkim uszkodzeniu nerw regeneruje się po około 3–4 miesiącach.”
Co robić w moim przypadku? Czy jest szansa na to że to minie z upływem gojenia ręki? A jeśli nie ma takiej szansy – to co powinienem zrobić – czekać na tą kolejną wizytę w przyszłym tygodniu (czy jest to bezpieczne?).

Uprzejmie proszę o fachową opinię.