Witam od miesiaca mam problemy z bolami brzucha.Zaczelo sie od naglego oslabienia,mdlosci a potem gdy tylko cos zjadlam czulam bol klujacy rowniez po srodku brzucha nad pepkiem.Bole byly kilkuminutowe ale mocne i glownie w trakcie lub po jedzeniu.Dodatkowo bylo mi slabo i zalewaly mnie czasem poty i nie mialam sil stac dop gdy usiadlam bylo lepiej.Lekarz dal ipp ale ze mam wg gastroskopi przewlekly stan zapalny i kiedys chirurg dal mi mesopral to zaczelam go nrac po 20mg raz na dzien
Nim zaczelam go brac mialam lekkie zgagi ale po 4dniach zazywania dostalam silnych bolow w klatce za mostkiem i zgagi dosc mocnej.Bole zas poprzednie minely.Ale bol za mostkiem byl az sciskajacy nastepnego dnia po jedzeniu wieczornym znow to samo.Odstawilam wiec lek jakby bol zelzal choc nadal byl tylko piekacy i tak ponad tydzien.Nie bralam juz lekow choc lekarz zalecil ipp 2x40mg dziennie.Jednak widzac ze po mesopralu mi sie pogorszylo nie bralam go.Leczylam sie w domu dieta troche bylo lepiej ale czasem bole w mostku srednie wystepowaly wiec wzielam ranigast.4Godzimy po jego zazyciu gdy zaczelam jesc poczulam wszystko jakby w srodku zblokowane glownie w przelyku nawet po wodzie dostalam silnego bolu za mostkiem jak poprzednio.Ale bylam bardzo glodna i gdy zaczelam jesc dop sie potezny b zaczal az na wylot wraz z kluciem .Po pol godz minelo i troche zoladek zaczal pracowac.Do dzis mam problemy ze zgaga dlawieniem w gardle kwasem po przebudzeniu w ustach i czasem bolami .Dzis po zjedzeniu kaszy gryczanej dostalam silnych skurczow z prawej strony pod zebrami.Z wynikow krwi amylaza 105przy normie 100 oprocz teho crp i wyniki morfologi i prob watrobowych ok.Co mi jest prosze o pomoc bo do gastrologa musze czekac 2miesiace.