Jakiś miesiąc temu na skutek upadku z przeszkody doznałam bolesnej kontuzji w kolanie i trafiłam karetką do szpitala. Po badaniach okazało się, że jest to zerwanie więzadła pobocznego i uszkodzenie łąkotki przyśrodkowej. Lekarz unieruchomił mi nogę i zalecił czekać, aż się zagoi. Niestety, źle zadbał o kolano, przez co sytuacja pogorszyła się zamiast polepszyć, czego dowiedziałam się już od innego lekarza.

Obecnie jestem przed kolejną wizytą. Miałam robione usg kolana, możliwe, że czekać mnie będzie operacja, jeśli samo się nie zagoi.
Czy są jakieś wytyczne, zalecenia przy tym schorzeniu, by poprawić ten stan?

No i ostatnia sprawa - czy jest sens w chwili obecnej zapłacić 600 zł za rezonans magnetyczny, aby mieć szczegółowy obraz i wyniki stanu kolana, czy kontynuować leczenie tak jak lekarz wskaże (i możliwe, że nadal nic nie będę wiedzieć)? Na NFZ trzeba by było czekać rok, dlatego wolę zapłacić i mieć praktycznie od razu...