Witam


Mam pewien problem, w sobote zostałem napadnięty , uderzony z głowy w nos, udałem się do szpitala gdzie zrobiono mi prześwietlenie nosa, lekarz powiedział że nie ma złamania, ale na wszelki wypadek wysłał mnie na ostry dyżur do innego szpitala na laryngologie. Pojechałem tam, pani lekarz powiedziała, że jest zbyt duży obrzęk aby stwierdzić złamanie ( ale raczej nie widziała ) i zapisała mnie na poniedziałek. Przyjechałem do szpitala ,był tam troche inny lekarz, spytał czy wczesniej miałem prosty nos ( odpowiedziałem, że tak jednak po urazie kilka lat temu miałem widoczne skrzywienie ) lekarz więc wykonał zabieg, słyszałem jak strzelała mi kość, włożył mi do nosa waciki oraz przykleił trzy plastry, przez kilka dni miałem sińce, ale nos wydaje sie prostszy, dzisiaj mój brat po złośći lub nieumyślnie zerwał mi dość mocno plastry z nosa, poczułem bół. Pojechałem szybko do apteki po takie plastry bez opatrunkowe i zakleiłem nos. Lekarz kazał mi to nosić przez tydzień, w pon mam wizyte kontrolną. Mam pytanie, czy zerwanie tych plastrów może wpłynąć na ukształtowanie mojego nosa ? Czy przez te pięć dni chrząstki zdążyły zrosnąć się na tyle, aby takie zerwanie nie zdołało ich przestawić ? Pozdrawiam