Mam wrażenie że mój chłopak zużywa całą energię jaką dostarcza jedzeniem na ogrzewanie się. Gdy tylko coś zje robi się gorący. Nigdy nie próbowałabym mierzyć mu wtedy temperatury, z resztą nie dałby mi. Jest naprawdę bardzo chudy i nie może przytyć pomimo tego że je więcej (jego mama i ja wręcz wmuszamy w niego jedzenie), uwielbia słodycze i je je wielkimi ilościami a i tak nic, a gdy tylko przytyje 4-5kg to za chwile je traci. Pewnie bez sensownie panikuję, ale coraz bardziej mam wrażenie że coś jest nie tak a nic nie mogę znaleźć na ten temat. Czy to może być objaw jakiejś choroby??