Witam mam pewien problem charakteryzuje się on zawrotami głowy a mianowicie cała historia wygląda tak rok temu zacząłem pracę w pewnej firmie gdzie rozbiera się samochody (pomieszczenie zamknięte) często wdychało się benzyne lub inna chemie aż nagle pewnego dnia miałem zawroty głowy (stałem ale robiło mi się nagle gorąco ,widziałem ledwo tylko jeden pkt. tj. bym nie umiał ruszać oczyma opadałem z sił ale się nie kładłem walczyłem ze sobą, często ziewałem nawet pare razy na minutę, nie chciałem nic jeść) zawroty te nie trwały cały dzień tzn. raz może 2 razy dziennie po minute może dwie moje życie przez ten rok wyglądało tak praca-dom-komputer,praca-dom 0 owoców bardzo mało na dworzu po 2 tygodniach poszedłem do lekarza zrobiłem ekg (wszystko wporządku serce jak dzwon nie ma kołatania serca) zrobiłem badania krwi (na cukrzyce , na tarczyce i na magnez wyszło że mam bardzo mało magnezu we krwi) oraz badania kału(wyszło że mam cysty lambli) lekarz przepisał witaminy falvit i magnez z potasem i jednorazowy proszek na cysty (pozbyłem się ich wyszło to w następnym badaniu) po tabletkach było lepiej gdy je łykałem (raz na dzień) lecz lekarz nie potrafił powiedzieć co mi jest szperałem dużo w internecie podejrzewałem nerwicę lekową (bo rzeczywiście ataki gorąca i zawroty zdarzały się często gdy przede mną było jakieś nieznane mi wyzwanie np. jechać gdzieś dalej od domu nawet te 30 KM ) od tego czasu minął rok powoli przezwyciężam strach jechać gdzieś dalej(spędzam codziennie minimum godzinę na dworzu w wakacje nawet po 5h dziennie kupiłem rower robie średnio 1 tyś km w 2 miesiące ale zawsze jestem blisko domu ) ALE zawsze mam ze sobą witaminy wodę i coś do jedzenia bez tego ani rusz nawet nie ma opcji nawet 3 km od domu muszę to mieć dlaczego to mam ? ponieważ często zamiast głodu czuje że padam że mam mało siły i muszę szybko coś zjeść jak nie to panikuje i to nie tak że powoli robie się głodny i opadam z sił (muszę coś zjeść minimum raz na 3-4h) i teraz moje pytanie bo czytałem dużo o niedotlenieniu mózgu ( i ja to miałem i to wiem już) czy przez ten czas co miałem zawroty głowy mogę mieć uszkodzony mózg i czy przy sporym obciązeniu fizycznym w zamkniętym pomieszczeniu mogą te objawy się odnowić ? jeszcze na koniec dodam ze mianowicie w poprzednie lato rozbierajac pewien samochod i odczepiajac pewien waż od klimatyzacji dostalem w twarz freonem ( instalacja byla wypuszczona dzien przed ale w werzach jednak jeszcze tego troche bylo) czy WW. objawy zawroty itp. mogły objawic sie przez ten freon i czy moim plucom cos dolega?