Witam Państwa,

Od czasu śmierci taty nurtuje mnie jedno pytanie, odnośnie podanej przyczyny śmierci,a mianowicie zawał mieśnia sercowego, bezpośrednio połączony z zanikiem krązenia. Proszę mi powiedzieć, czy ta śmierc była nagła, czy tata mógł odczuwać jakieś objawy, czy można było temu zapobiec.
Nie było mnie niestety przy nim, rano rozmawiał z mamą, przed południem mama przyjechała mnie i męza odwiedzic, a po godzinie 12 dowiadujemy sie, ze tata nie zyje. Jest to dla mnie ciezkie i niezrozumiałe, tym bardziej, że tata na nic się wcześniej nie skarzył. Mam nadzieję, że w tych ostatnich chwilach swojego życia nie cierpiał dotkliwie.
Proszę o wyrozumiałośc i w miarę możliwosci o zobrazowanie mi sytuacji i uświadomienie, czy próby podjęcia jakiejkolwiek pomocy uratowały by tacie zycie. Bardzo mi go brakuje.

Z serca dziękuję za wszelkie odpowiedzi.