Od ponad półtora roku byłam na diecie. Od trzech miesięcy nie mam miesiączki,jestem śpiąca,poirytowana i ciągle chce mi się jeść,jem i tyję, niedługo dieta pójdzie na marne, a hormony tarczycy mam w normie. Nie współżyję,więc to na pewno nie ciąża. Nic mnie nie boli, i jakby to opisać, widzę,że cykl jest,w sensie,że są dni płodne,tylko nie ma krwawienia. Lekarz powiedział,że przesadzam i powinnam zacząć jeść. No dzięki,tyle,że jem. Czy to może wskazywać na coś powaznego?