Mam 20 lat. Około 6 lat temu gdy zachorowałem na jakąś chorobę wirusową lekarz przepisał mi kilka leków. Niestety pewnego wieczoru po zażyciu leku(Nie pamiętam jak się nazywał, ale jeśli dobrze pamiętam był przeciwwymiotny) zacząłem się dziwnie czuć. Nie mogłem usiedzieć w miejscu. Prawa część ciała zaczynała mi opadać, a szyja przekrzywiła się w prawą stronę. Leczono mnie w szpitalu. Pamiętam, że badano mi odruchy fizjologiczne na kolanie i na brzuchu. Okazało się, że były one słabsze po prawej stronie. Wypisano mnie do domu, lecz od tamtego momentu czasami mam wrażenie, że ta szyja dalej się wykrzywia na prawo, opada mi prawa strona i mam takie jakby uczucie lekko niemrawego oka(prawego). Czy jest możliwe, że w wyniku tego zatrucia został uszkodzony dolny neuron ruchowy i mi już tak zostało? Czy może jest to tylko wynik niedoboru magnezu? Bardzo proszę o odpowiedź.