Witam serdecznie Od początku sierpnia zatykały mi się uszy ,coś tam odklejało się (takie wrażenie sprawiało) i bolała bardzo.Byłem u lekarza powiedział że nic nie ma , trochę się zbulwersowałem ale ok. Miałem dużo roboty , wyjazdów i jeszcze w moim mieście nie było żadnego specjalisty do końca wakacji nawet prywatnie.... Pod koniec wakacji byłem prywatnie lekarz powiedział,że zapalenie trąbki słuchowej jest i przepisał lekki. Brałem jakiś czas ale nic nie pomagało. Byłem chyba za tydzień u nowego lekarza powiedział prawie to samo i przepisał leki. Brałem i tak nic nie pomagało znowu bolało , odklejało się ,nic nie słyszałem prawie... Lekarze których tutaj wymieniłem to specjaliści. Tydzień temu nie mogłem wytrzymać poszedłem do ogólnego nie miałem skierowania dał jakiś antybiotyk i tak nic nie pomagało . Ciągnie się to już dwa miesiące. Powiem tak na co dzień zajmuje się muzyką(moja praca). Całe życie miałem absolutnie klarowny słuch jak nikt każdy mi to mówił , słyszałem małe szurnięcie, wszystko było mega ok. Teraz to ? Co mam zrobić proszę o poradę ...... Ręce obadają wydałem majątek na leki i nic