Mam zatkane ucho od póltora tygodnia. Chorowałam na zapalenie oskrzeli (być może nie do końca jeszcze wszystko zeszło), póltora tygodnia temu zatkało mi prawe ucho. Brałam antybiotyk zumar 500 w trakcie choroby. Teraz laryngolog zapisał mi avamys, ale ucho mam dalej tak samo bardzo zatkane i wydaje mi sie że prawie nie słyszę naa nie. Laryngolog pozaglądał i mówi, że według niego nic tam nie ma. A ja się czuję coraz gorzej. Zadne porady typu pochylić/ przechylić/ wydmuchnąc nic nie pomagają. Co zrobić? Co to może być?