Dzień dobry,

Kilka lat temu przypadkiem stwierdzono u mnie splenomegalię (160 mm). Z tego tytułu co pół roku mam robione badania krwi i USG jamy brzusznej. USG regularnie wskazuje na powiększoną śledzionę w zakresie od 140 do 160 mm, natomiast pozostałe organy, przepływy i średnice są OK.

Badania krwi z punktu widzenia hematologicznego są OK. Natomiast zastanawiające są trzy notorycznie przekroczone wyniki:
- eozynofile - 6,9% - 7,2% - 6,5% - 6,6% (ostatnie badanie w tym miesiącu)
- kreatynina - 1,3 - 1,3 - 1,6 - 1,4 - 1,5 (ostatnie badanie w tym miesiącu)
- ASPAT - 38 - 40 - 41 - 40 - 38 - 49 (ostatnie badanie w tym miesiącu)

ALAT, bilirubina w normie. Interniści, hepatolodzy, hematolodzy nie stwierdzili nigdy żadnej choroby, zwłaszcza nerek ani wątroby. Uprawiam dużo sportu w wersji półzawodniczej, praktycznie codziennie po około godzinę. Stosuję suplementy: białko (nie więcej niż 35g w proszku dziennie), kreatynę (max. 3 g dziennie), witaminy + omega3.

Moje pytanie: czy opisany tryb życia może powodować podwyższenie poziomu kreatyniny i ASPAT?? Interesuję się dietetyką i nigdy i nigdzie nie przeczytałem stwierdzenia, że tak mała ilość kreatyny może wpływać na wzrost poziomu kreatyniny oraz, że tak mała ilość białka w proszku może wpływać na wzrost poziomu prób wątrobowych. Czy przytoczone wyniki badań mogą być w jakiś sposób niepokojące lub sugerują odstawienie suplementów?? Proszę o ogólna opinię.

Pozdrawiam,
Lammoth85