Witam.
Wczoraj byłem prywatnie na operacji wydłużenia wędzidełka oraz poszerzenia ujścia napletka - tutaj chodziło o to, że nie była to typowa stulejka, ale podczas wzwodu i ściągnięciu napletka za żołądź, robił mi się tam taki pierścień. Miałem chyba zrobione częściowe obrzezanie, bo mam szwy wkoło żołędzi. Jestem już 24 godziny po zabiegu i mój penis (a raczej skóra na nim) jest opuchnięta i dość sina. Czy to jest normalne? Załączam zdjęcie. Lekarz ostrzegał, że tak będzie, ale chcę aby ktoś sprawdził czy jest w porządku. Gdy dotykam tą zsiniaczoną skórę to odczuwam ból. Jutro mam wizytę kontrolną ale tak się zastanawiam czy nie powinienem jakoś na to zareagować już dzisiaj?
Wczoraj jeszcze podczas każdej zmiany opatrunku dochodziło do lekkiego krwawienia na szwie na samej żołędzi (tu gdzie było wędzidełko). To było takie lekkie krwawienie, wręcz takie sączenie, nie leciała mi krew jakimś siurkiem ale gdy dostawiłem papier toaletowy to zostawała na nim plam krwi.
Dzisiaj już tego krwawienia nie ma ale i tak gdy wycieram penis to papier toaletowy jest zaczerwieniony od krwi.
https://zapodaj.net/3023ee782402a.jpg.html