Witam serdecznie. Mój Tata ma 53 lata i 2 tygodnie temu przeszedł operację by-passów w szpitalu w Zabrzu. Operacja udała się, Tata został wypisany do domu po 6 dniach. W domu pojawiła się gorączka i z rany na mostku zaczął sączyć się płyn. Jeżdziliśmy do Zabrza na opatrunki. Lekarz pobrał również wydzielinę do badań i okazało się ze rana jest zakażona gronkowcem. Nie wiadomo dokładnie jeszcze jakim. Dokładnie wyniki badań będą w środę. Tatę zostawili dzisiaj na oddziale i powiedzieli że będą go rozcinać. Byłem w takim szoku że nie zdążyłem się nawet zapytać czy mostek też będzie rozcinany...
Jak wygląda leczenie takie gronkowca w ranie? Czy jest to bardzo uciążliwe? Czytałem że bardzo cieżko to wyleczyć i stąd moje obawy. Proszę o poradę...