Zacznę od początku: od 4 miesięcy biorę tabletki antykoncepcyjne Naraya Plus ze względu na:moje zaburzenia hormonalne. W poorzednim miesiącu zapomniałam zabrać 1. Tabletki (był to 14 dzień). Po tygodniu zaczęłam kochać się z chłopakiem, bez zabezpieczenia, jedbak gdy tylko wszedł we mnie od razu mnie olśniło, że piwinniśmy się zabezpieczyć prezerwatywą - nie mieliśmy jej więc szybko przerwaliśmy (do wytrysku nie zdążyło dojść). 3 dni przed okresem miałam skurcze brzucha i bardzo dużo wodnistego śluzu z białymi grudkami. Nigdy wcześniej tak nie miałam i w takiej ilości. Okres przyszedł w 4. Dniu tabletki placebo i trwał 3 dni- norma. Jednak kilka dni po skończonym okresie znów pojawił się ten wodnisty śluz,ciągle mam uczucie wilgotności w pochwie. Dziś,miesiąc po zapomnieniu tabletki, mam dziwne objawy: wodnisty śluz, od 3 dni mam temp.37st, czuję się jakby brała mnie grypa ale nie mam kraru ani kaszlu. Trochę pobolewa mnie brzuch- jak przed okresem,takie uczucue pełności. W piątek po pracy byłam mega zmęczona i czułam się fatalnie (dodam,że miałam dużo stresu w tygodniu i nie wysypałam się). Od wczoraj zaczęły mnie boleć poersi, szczególnie od zewnętrznej strony i jeszcze od wczoraj boli mnie odcinek lędźwiowy tak jak przed okresem a przecież do niego jeszcze 2 tygodnie. Mam jeszcze zimne stopy i wydaje mi się że bolą mnie lekko pachwiny. A więc czy to ciąża skoro miałam okres? Dodam,że od tamtego czasu nie uprawiałam seksu. Czy raczej może to być jakaś infekcja? Nie mnie nie piecze, ale 1,5 miesiąca temu strasznie piekło mnie jak oddawałam mocz jednak po kilku dniach samo przeszło. Na koniec dodam,że dziś jestem nan nowym opakowaniu tabletek w 3. rzędzie.