Witam,
w grudniu przeszłam zapalenie zatok przynosowych z gęstą wydzieliną ropną. Przez tydzień leczyłam się tylko modafenem sinupretem inhalacjami. Po tygodniu ból lewego policzka i zatoki był nie do zniesienia. Wieczorem wzięłam taclar, po tygodniu drętwienia i mrowienia lewej części twarzy przeszło, ale wziełam jeszcze tydzień amoksiklav. Jak go kończyłam znów zaczęło się mrowienie wzięłam jeszcze 7 dni amoksikav w międzyczasie byłam u laryngologa. Zrobił rtg zatok. Nic nie wyszło. Słyszałam, że dopiero tk cos może pokazać. Miałam spokój kilka dni po nowym roku dziś znów się zaczęło. Zatkane ucho, uczucie pykania w zatoce przy nosie i ból policzka drętwienie zębów dziąseł. Czy jak pojadę do szpitala, bo już nie mogę wytrzymać bólu to zrobią tk od razu czy mi pomogą?