Wczoraj zaczął mnie boleć lewy bark i szyja po lewej stronie, ten ból stopniowo narastał, a przy troszkę głębszym oddechu bolała mnie klatka piersiowa uciskająco. Nic nie dał mi masaż, ani maść rozgrzewająca. W końcu doszło do tego, że nie mogłam poruszyć się, głębiej oddychać, śmiać się, kichnąć, ponieważ następował straszny ból głęboko w klatce i lewgo barku i szyi. Ból ten był nieustanny od o. 15.00 do zaśnięcia. Spałam tej nocy na siedząco, bo gdy próbowałam się położyć, czułam ten nieznośny ból.wieczorem wzięłam apap, i dziś rano jest lepiej, tzn. mogę się jako tako ruszać, chodzić, ale gdy się pochylam siadam lub wstaję i biorę głębszy oddech to nadal boli mnie ale już sama klatka i bardziej jej lewa strona. Byłam dziś u lekarza. powiedział, że to pewnie jakieś zapalenie mięsniowo- neuralgiczne i przepisał mi ibuprofen i kazał się wygrzewać. Jakoś w internecie nie mogę znaleźć nic o tej przypadłości. Może państwo trochę rozjaśnią mi, o co tu może chodzić i czy na podstawie tych objawów mozna jeszcze dopatrywać się innych chorób? Dodam że mam 21 lat, a tego dnia gdy doznałam tego bólu, czymś się trochę zdenerwowałam, ale nie było to dla mnie aż tak stresujące przeżycie. Ostatnio żyłam dość intensywnie, brałam się za kilka przedsięwzięć naraz, bywałam przemęczona. Od początku września 2 razy chorowałam na przeziębienie lub grypę, może to jakieś powikłanie? Proszę o pomoc.