Witam, ponad 9 dni temu dopadł mnie jakiś paskudny wirus grypy, pierwszy dzień to nudności i ból brzucha, na drugi dzień wysoka gorączka, która szybko ustąpiła. Po 3 dniach czułem się bardzo dobrze i nagle znów nawrót choroby tym razem zatoki i lekki ból ucha z którymi sobie już poradziłem oraz stłumiony ból w mostku przy głębszym oddychaniu, który przeszedł po jednym dniu, chociaż wciąż odczuwam lekki dyskomfort przy głębszych wdechach, temperatura idealna 36,6 stopni, sporadycznie suchy kaszel ale bardzo rzadko, brak kataru. Objawy które mam obecnie to straszna suchość w przełyku i zaczerwienione gardło ale bez bólu + ten dyskomfort w okolicach mostka po prawej stronie.

Lekarz stwierdził zapalenie oskrzeli, przepisał lek z fenspirydem i witaminy na odporność. Chociaż mam wątpliwości czy to oskrzela, gdyż prawie w ogóle nie kaszlę.. podejrzewam raczej wirusowe zapalenie tchawicy oraz gardła i tu pytanie czy na przyniesienie ulgi (suchość i zaczerwienienie) można zastosować inhalację? jeśli tak to jakie olejki do inhalatora będą na mój problem najlepsze?

dziękuje za odpowiedź.