Witam.

Od około tygodnia podczas oddawania moczu czuję ból i pieczenie, ale żadnych zmian na prąciu nie ma. Od wczoraj mam temperaturę 38 stopni, bóle mięśni, bez kataru i kaszlu. Byłem dziś u lekarza rodzinnego, który podejrzewa zapalenie cewki moczowej, ale nie dostałem skierowania na badanie moczu, tylko leki - Neosine i Furagium.

Pytanie teraz co mam zrobić. Wiem, że ociągałem się z wizytą, ale podejrzewałem, że samo minie. Podejrzewam, że gorączka jest od tego właśnie. Chcę jutro zrobić badanie ogólne moczu, a na środę jestem zapisany do urologa.

Czy wykupić leki z recepty, czy ona faktycznie pomogą i czy niezakłócą badań moczu? Czy skoro pojawiła się temperatura, to stan infekcji może już być poważny? Zaczynam się tym stresować, i poważnie obawiać o zdrowie. Faktycznie powinienem?