Witam was. Mam problem, od długiego już czasu - jakiś 3 miesiąc mam zanokcice na dużym prawym palcu po wewnętrznej stronie. Na początku nie wiedziałem co to jest, więc okłady ze spirytusu, potem przykładanie rośliny typu \* żyworódka pierzasta \*. Bez efektów. Udałem się do lekarza, przepisał rywanol i stosowałem to przez miesiąc, dalej nic nie pomogło, jedynie trochę zmniejszyło opuchliznę. Udałem się do chirurga, ledwo spojrzał na to, powiedział, że to zwykła zanokcica i przepisał mi lekarstwo \* do zrobienia \*. Czekałem jeden dzień i dostałem buteleczkę małą z napisem trucizna, kazał moczyć w wodzie z szarym mydłem a potem nakładanie wacikiem tego specyfiku z butelki. Robię tak już tydzień, nic nie pomaga a ta \*trucizna\* kosztowała mnie 45 zł... Co robię źle ?

PS. Ta trucizna, po nałożeniu bardzo rozbiela ranę, po zaschnięciu robi się czarna i ciężko ją zmyć potem, robi się taki drugi naskórek czarny.