Witam,
Na początku stycznia przenosiłem miesięczne soczewki o około 5-7 dni, w tym czasie zauważyłem jakbym miał zamglone widzenie w prawym oku(nie wiem czy to dokładnie oddaje jak widzę, mam tak jakby poświatę wokół obiektów, szczególnie tych jaśniejszych, dlatego jak jest śnieg to szczególnie źle to wygląda i wtedy tak jakbym miał mgłę przed oczami i to wszystko sprawia, że widzenie jest jakby mniej wyraźnie widzę przedmioty, żeby coś odczytać tym okiem to potrzebuję chwili czasu, nie wychodzi to tak automatycznie jak zdrowym okiem), byłem u 2 lekarzy, jedna pani kompletnie zlekceważyła problem, twierdząc że muszę kupić sobie większe moce a poza tym jest w porządku(wywnioskowała to chyba po tym że potrafiłem przeczytać litery wyświetlone na ścianie jak założyła mi moce o -0,5 większe od tych co miałem, natomiast obraz nadal był gorszej jakości niż normalnie), drugi lekarz przepisał mi corneregel na 2tyg. 1x przed snem i krople nawilżające, ale nie dało to efektu. Jedyne co z tego wyniosłem to kupiłem okulary i ich teraz używam, ale problem nadal istnieje i jest dość uciążliwy. Gdy ostatnio założyłem na jeden dzień soczewki ze względu na aktywność fizyczną to przez około 1-2 dni miałem zaczerwienienie na białej części oka: przy źrenicy od wewnątrz, w tym miejscu też wczśniej widziałem delikatne zaczerwienienie ale prawie niewidoczne. Lekarze oczywiście oglądali oczy i zapuszczali krople, ale nic nie zauważyli. A i jeszcze jedno - nie odczuwam i nie odczuwałem żadnych bólów czy innych dyskomfortów w tym oku.

Proszę o jakąś diagnozę co to dokładnie mogłoby być, ale w szczególności o polecenie jakiegoś sprawdzonego okulistę zajmującego się tego typu problemami, uszkodzeniami/powikłaniami przy noszeniu/przenoszeniu soczewek kontaktowych, mającego możliwość głębszych badań, a nie jedynie obejrzenia powierzchownie (tak abym nie usłyszał znowu że wszystko jest ok i że to normalne), najlepiej jakby była to osoba z warszawy lub okolica.