Witam,
Mam 20 lat i wiecznie zaczerwienione oczy. Twa to od grudnia 2011. Zaczerwienione są białka, ale nie całe tylko żyłki, wygląda to jakby pajęczyna. Głownie od źrenicy w kierunki nosa, w drugą stronę zawsze są mniej widoczne.

Najpierw skierowałem się do lekarza rodzinnego przepisał Polcrom, nie zadziałał. Potem alergolog (mam alergie na sierść/ kurz/ roztocza;leczę się od 4 lat) przepisał mi tabletki rupafin; nasonex (aerozol do nosa) i jakieś krople tylko nie pamiętam już jakie, i zalecił mi wizytę u okulisty. Pierwszy okulista stwierdził zapalenie spojówek, przepisał mi najpierw Tobradex , a potem dexamethason wzf 0,1 %, niby na zapalenie pomogło, ale nadal miałem czerwone oczy. Według okulisty taka już może być moja uroda. Kolejni dwaj okuliści nic poważnego nie stwierdzili, oczy są zdrowe. Alergolog zmienił mi na razie leki na te które brałem 2 lata temu. Miałem również wykonane podstawowe padania krwi i koczu, wyniki dobre.

Prócz zaczerwienionych oczu nie mam żadnych innych objawów, brak pieczenia, łzawienia, swędzenia itp. Co ciekawsze oczy najbardziej czerwone mam rano, na co okulista się trochę dziwił. Czasem gdy wstanę są tak czerwone, że ledwo widać białko. Po około 2 godzinach zaczerwienienie się trochę zmniejsza, ale nigdy całkowicie. Zaczerwienienie jest raz mocniejsze raz słabsze, czasem wyglądają "prawie normalnie" i jest dość słabe. Bywa i tak, że jedno oko mam mocno czerwone, a drugie leciutko. Próbowałem zlokalizować przyczynę, ale nie udało mi się. Według zaleceń zmieniłem mydło, krem do twarzy, proszek w którym była prana pościel itp. Podejrzewano również mało snu, ale to nie ma wpływu, czasem gdy śpię nawet 12h mogę mieć całe czerwone oczy, a gdy śpię 3-4h oczy są ledwo czerwone. Zmęczenie spowodowane komputerem/ TV też wykluczyłem. Przez ostatnich 4 dni zaczerwienienie oczu systematycznie malało, dzisiaj wstałem i prawe oko mam tak czerwone jakbym się z kimś bił, po 3 godzinach lekko zmalało. Byłbym bardzo wdzięczny za nakierowanie na możliwą przyczynę.
Obecnie doraźnie przyjmuję Berberil.