+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3

Temat: Zaczerwienienie Wokół Ust

  1. #1
    Pawel1993 jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Jan 2019
    Postów
    2

    Zaczerwienienie Wokół Ust

    Dzień dobry,
    Od jakiegoś czasu zmagam się z pewnym problemem dermatologicznym. Nie jestem w stanie powiedzieć od jak dawna to trwa, ale ciągnie się już naprawdę długo (kilka lat z przerwami, raz kompletnie nie ma, potem się pojawia bardzo mocno, potem przez parę miesięcy tak lekko, potem np na miesiąc zanika, potem zaś się lekko pojawia itd).
    Dokładnie chodzi mi o zaczerwienienie wokół ust (dokładniej od kącików w dół i poniżej ust (zdjęcie poniżej). Towarzyszą temu często pęknięte kąciki ust. Szczerze powiedziawszy bardzo często mam popękane kąciki ust, korzystałem z różnych leków, ale pomagają tymczasowo i często powraca dolegliwość. Jeśli chodzi o same zaczerwienienie, to często też lekko swędzi, skóra wydaje się być wysuszona przy tym, w przypadku, gdy kompletnie nie widać tego zaczerwienienia, to gdy palcem pojeżdżę np po dłoni to nie zostaje czerwony ślad, ale gdy dotykam okolic poniżej ust, to od razu skóra robi się czerwona. Czytałem trochę w internecie, byłem też u dermatologa, ale dalej nie wyjaśniłem, co mi dolega. Generalnie osobiście przypuszczam, że zaczęło się to, lata temu, gdy byłem trochę młodszy i zwalczałem trądzik, matka kupiła mi w aptece płynny lek w brązowej buteleczce (niestety nazwy nie pamiętam), ale pamiętam, że na butelce była taka twarz, jak na załączonym zdjęciu, ale nie jestem w 100% pewny, czy był to Afronis. W ulotce było napisane, by wacik lekko namoczyć lekiem i delikatnie dotykać miejsca z pryszczem, zastosowałem się do ulotki, jednak po bodajże 2 dniach miałem okropnie wysuszoną skórę i dokładnie takie zaczerwienienie, jak na zdjęciu (było naprawdę dużo bardziej widoczne), potem z czasem jakoś zanikało i się pojawiało, co jakiś czas, jak już wspomniałem wyżej. Mam wrażenie, że to, jakby "wypaliło" mi skórę w tym miejscu i skóra nie potrafi się w ogóle zregenerować. Od tylu lat już smaruje delikatnie to miejsce kremem nivea kilka razy dziennie, by nawilżać (dzięki temu też nie jest to tak widoczne), ale strasznie już mnie męczy chodzenie wszędzie z kremem, no i widać, że skóra błyszczy przez ten krem, a czasem te napady są tak mocne, że aż wstyd wychodzić z domu. Dermatolog powiedziała, że może to być reakcja alergiczna na aparat na zęby (mam dwa łuki, u góry i na dole), ale ja pamiętam, że miałem już ten problem zanim założyłem aparat (aparat wciąż noszę) i że może to być wina pogody, bo to częste dolegliwości, wysuszona skóra, popękane usta, zajady itd. i nie dała sobie wmówić, że nie mogę mieć przecież tego już kilka lat i że miałem to zanim założyłem aparat na zęby i mam to też przy każdej porze roku. Jedyne co poleciła, to by dalej smarować niveą, bo nie jest chemiczna i że powinna pomóc, ale od lat nie pomaga. W internecie przeczytałem, że może być wiele powodów (zapalenie okołoustne) takich jak:
    -zła dieta, brak odpowiednich witamin (bodajże B i A) i/lub żelaza
    -zakażenie bakteryjne lub grzybica ust i okolic warg zwłaszcza w kącikach ust (dopowiem, że moja dziewczyna nie ma takich problemów, więc nie przenosi się to dalej)
    -pasożyt w skórze wokół ust (np. nużeniec ludzki)
    -podrażnienia mechaniczne
    -podrażnienia przez kosmetyki lub detergenty

    Żadnych krost nie ma, jedynie jak na zdjęciu, kolor jest czerwony i często są popękane kąciki ust, suche wargi (choć nie zawsze) i często nawet swędzi. Przy goleniu jednorazówkami, gdy skóra jest zdrowa to nic się nie dzieje, a gdy jest czerwona, to majstrowanie przy zaognionym miejscu zwiększa intensywność zaczerwienienia, ale to tak jak pisałem, przy dotyku również. Żadnych leków nie biorę.

    A co bardzo chciałbym napisać, co pomogło mi na długi czas (ponad 2 miesiące kompletnie bez zaczerwienienia i bez smarowania kremem): ze względu na to, że noszę aparat, musiałem usunąć cztery zęby mądrości (tzw. ósemki). Pierwszego zęba usunęli normalnie. Przy innej wizycie usunęli mi pozostałą ósemkę z lewej strony, ale do tego zabiegu było konieczne wycinanie i szycie, więc przed zabiegiem Pani doktor posmarowała mi usta i okolice nad, pod i wokół ust jakimś preparatem (zakładam, że to jakiś dezynfekujący), i przy lekkim pocieraniu nasączonym wacikiem skóra wokół ust piekła jak zawsze (i nie była to raczej woda utleniona), podczas tego procesu się bałem, że zaś na jakiś czas będę miał okrutne zaczerwienienie, ale o dziwo, po całym zabiegu, nic nie było, ani śladu, tak jakby może ten preparat "wyczyścił" jakieś bakterie czy coś. Potem po miesiącu miałem wycinane ósemki z drugiej strony, zaś Pani doktor użyła tego środka, popiekło i śladu nie było i miałem spokój na długi czas, ale znów się pojawia, znów się zaogniło, co robić? Jakieś pomysły? Może rzeczywiście mam problemy z jakimś pasożytem / bakterią, która po czasie powraca, gdyż jest "chwilowo" usuwana, ale nie wyleczona do końca?


  2. #2
    pimpam jest nieaktywny
    Użytkownik
    Zarejestrowany
    Mar 2015
    Postów
    429

    Nie czytałam całego Twojego wpisu, bo strasznie tego dużo napisałeś, ale może to trzeba zbadać pod kątem alergolog icznym, bo to tak wygląda jak alergia na coś.
    W każdym bądź razie warto się wybrać do alergolog a, jeśli jeszcze nie byłeś.
    Pozdrawiam

  3. #3
    Pawel1993 jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Jan 2019
    Postów
    2

    Starałem się, by jak najlepiej opisać sytuację, co zrobiłem, co pomogło a co nie. Również myślałem, że to może być jakaś alergia na coś, ale od dziecka nigdy nie miałem na nic alergii, dlatego trochę odrzuciłem tą teorię. Ja osobiście obstawiałem bakterię / wirusa / grzyba. Suche usta, sucha skóra wokół ust, często popękane kąciki ust i mało elastyczna skóra wokół ust. Zakładając, że to, co podała mi Pani doktor było środkiem dezynfekującym pasowałoby najbardziej (przed zabiegami stosuje się takie środki, by odkazić skórę), ten środek pewnie pozabijał bakterie i pomogło na dość długo, bo na ponad miesiąc i to bez smarowania kremem, a że skóra mimo wszystko była czuła i podatna, to z czasem powróciło, chyba przejdę się tam do dentysty i zapytam, jakiego środka wtedy użyli.

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

  1. Zaczerwienienie wokół ust po nocy
    Przez Pan... w dziale Forum dermatologiczne
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 05-10-2018, 11:48
  2. Zaczerwienienie wokół nosa
    Przez gawli w dziale Forum dermatologiczne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 05-29-2014, 15:00
  3. hrostki wokół ust u dziecka 6 lat
    Przez euroteam w dziale Forum ogólne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 12-25-2013, 13:01
  4. Zmieniony kolor skóry wokół ust
    Przez Englavern w dziale Forum dermatologiczne
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 02-26-2013, 17:55
  5. Krostki wokół ust
    Przez jadzia w dziale Forum dermatologiczne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 08-14-2010, 15:17

LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252