Mój współlokator wzbudził we mnie, jak i w moich kolegach zaciekawienie. Otóż nie dojada on posiłków. Wydawałoby się, że to nic specjalnego - najedzony i tyle. Nic bardziej mylnego. Potrafi zostawić mały kawałek kanapki, łyżke ryżu czy sałatki z obiadu. Nie wygląda na osobę najedzoną. Je normalnie, nagle przestaje i wyrzuca resztki. Ogólnie wydaje nam się hipochondrykiem, aczkolwiek jesteśmy ciekawi czy takie zachowanie ma fachową nazwę - odnośnie jego żywienia. Problem tkwi zapewne w sferze psychicznej. Pozdrawiam.