Witam,
od około miesiąca miewam napady zaburzeń obsesyjno - kompulsywnych. Przejawia się to w ten sposób, że mam nieodpartą potrzebę powiedzenia np: mężowi, że go zdradziłam ( co jest nieprawdą ), a jeśli tego nie zrobię, to coś złego stanie się komuś z moich bliskich, albo, co gorsza, sama zrobię komuś krzywdę. Boję się, że stracę kontrolę nad moim zachowaniem. Natrętne myśli pochłaniają znaczną część każdego mojego dnia i uniemożliwiają mi normalne funkcjonowanie. Nie wspominając o objawach somatycznych. Bóle brzucha, głowy, brak apetytu ( od tygodnia nie jadłam niemal nic ), wymioty, problemy z zasypianiem. Dodatkowo, przypominają mi się różne sytuacje, w których w mniejszym lub większym stopniu skrzywdziłam kogoś ( oczywiście nikogo nie zabiłam ) i napawa mnie to strachem, że faktycznie jestem zdolna do wyrządzenia komuś krzywdy. Wczoraj, 09.04.18 byłam w tej sprawie u psychiatry, przepisał mi Xanax i Asertin, które wzięłam od razu po wizycie i poczułam chwilową ulgę. Dodatkowo zalecił psychoterapię poznawczo-behawioralną, na którą jestem umówiona na jutro, czyli 11.04.18. Jak długo może potrwać taka terapia, czy leki zadziałają i jakie są szanse na wyleczenie z moich zaburzeń? Bardzo pragnę powrotu do normalności, szczególnie dla moich bliskich, zaaferowanych moją chorobą.