Witam! Jestem 17nastolatkiem który od 2-3lat sypia po około 5-5,5h dziennie. Moje pytanie brzmi: czy moje problemy mogą być spowodowane głównie przez brak snu, czy też może są one nie zależne od "za niskiej" ilości snu. Chciał bym też dodać że sponatnicznie (głównie w sobotę/niedzielę) sypiam dłużej, po około 6-8,5h.
Objawy:
-Szybką irytacją i brakiem woli walki.
-Od około 3 lat wielki problem z nauką matematyki, powolne zapamiętywanie wzorów/funkcji czy też nawet prostych zależności.
-Szybka utrata motywacji (po około kilku godzinach lub szybciej-maksymalnie do 2 dni).
-Szybkie rozkojarzanie się.
-"Wyłączenie" myślenia, tępe gapienie się w punkt.
-Czasem zdarzają mi się myśli o "samobójcze"/o raku etc.
-Szybko zapominam rzeczy które potrafiłem/robiłem/uczyłem się nawet kilka minut temu.
-Problemy z sennością w trakcie dnia/trudności z zasypianiem w nocy (w godzinach 22-24 praktycznie nie dam rady zasnąć, przewracam się z boku na bok często nawet do 2-3 nad ranem), od kilku lat kładę się zazwyczaj po 24-01.30 (wstając o 5,30-6,30 rano).
(Chciał bym dodać iż problemy z rozkojarzeniem czy też "wyłączaniem" się występują zazwyczaj gdy coś nie jest interesujące/mało się dzieje oraz dotyczy głównie liczenia/wszystkiego związanego z matematyką...)

Jako że owe objawy bardzo utrudniają mi naukę, proszę o jaką kolwiek pomoc :c Bądź też podpowiedź czy coś poza brakiem odpowiedniej ilości snu może powodować owe objawy.

Z góry dziękuję za każdą pomoc.