Dzień dobry, jestem po "trzydniówce" była gorączka, okropny kaszel i ból wszystkiego łącznie z gardłem. Teraz czuję się dobrze, wszystko przeszło.... ale od wczoraj nie mogę mówić... Nie boli mnie gardło (może coś tam drapie od kaszlu), mam tylko suchy kaszel i uczucie jakby mi coś struny głosowe owinęło. Skrzeczę jak żaba . Są jakieś domowe sposoby na odzyskanie głosu? Pracuję w sklepie i niestety głos jest "narzędziem" pracy.