Dzień dobry. Dzisiaj odebrałam wyniki swoich badań laboratoryjnych, które zlecił mi mój ginekolog podczas pierwszego spotkania potwierdzającego ciążę. Jestem w 7 tygodniu ciąży. Morfologia i pozostałe badania są w normie. Niepokoją mnie jednak wyniki TSH. Moje TSH wynosi 6,050 ulU/ml (zakres referencyjny 0,270 - 4,200), natomiast tyroksyna wolna FT4 wynosi 16,35 pmol/l (zakres referencyjny 12,0 - 22,00). Jak to interpretować? Wizytę u mojego ginekologa mam w czwartek w tym tygodniu. Jednak nie mogę przestać myśleć o tych wynikach... Czy mam powody do niepokoju? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam, Agnieszka