Witam. Około 2 lata temu zaczęłam mieć problemy z miesiączką- nagle stała się nieregularna. Lekarz "leczył" mnie luteiną oraz ***. Gdy brałam luteinę okres był, przestałam miesiączka zniknęła. Poszłam do innego lekarza rok temu. Dopiero on zlecił mi badanie hormonalne. Okazało się, że mam wysoki poziom prolaktyny. Dostałam bromergon i ta sama historia był okres nie było okresu. W końcu gdy lekarz dowiedział się, że nie lecze tego z powodu chęci zajścia w ciąże tylko dlatego by mieć normalną miesiączkę i poprawić wygląd mojej twarzy zaproponował mi kurację hormonalną (diane 35). Po jednym opakowaniu przytyłam 4kg więc drugie sobie darowałam. Dzisiaj oznajmił mi, że tego nie da się inaczej leczyć i przepisał Yaz żebym nie przytyła. Czy powinnam słuchać rad tego lekarza czy iść do innego? Pozdrawiam