Witam,

chciałbym w końcu udać się do odpowiedniego lekarza z moim problemem. Tak, najlepiej byłoby iść do rodzinnego i opisać o co mi chodzi, ale w mojej opinii są oni często lekceważący i opryskliwi o ile ktoś nie przychodzi do nich z gilem po kolana. Wybaczcie, złe doświadczenia

Jestem osobą, która lubi spędzać czas aktywnie. Zawsze coś trenowałem. Ostatnio zacząłem ćwiczyć na siłowni i przez pół roku mi się to udawało. Jednak przez cały ten czas walczyłem ze swoim problemem.

Wydaje się to banalne, ale najzwyczajniej w świecie po krótkim, nawet nie intensywnym wysiłku fizycznym zaczynam odczuwać zawroty głowy i robi mi się słabo. Z tego powodu przestałem chodzić na siłownie, bo nagle po pierwszym ćwiczeniu prawie zasłabłem, chociaż nie miałem prawa być zmęczony, a organizm nie był przesilony.

Na początku myślałem, że to zmęczenie, złe odżywianie, brak kondycji. Ale nawet po tym pół roku regularnego trenowania, trzymania +/- ustalonej diety i regularnego spania nadal doświadczałem tych problemów i tak jest nadal.

Czy może być to tylko i wyłącznie wina zatok? Wiem,że na pewno mam z nimi problem, bo nawet zasypianie na boku jest czasami niemożliwe ze względu na non stop zatkany nos. Byłem już dwa razy u laryngologa z zatokami i dwa razy zostały mi przepisane tabletki przeciwalergiczne..

Poszedłbym do lekarza pierwszego kontaktu, ale co mam powiedzieć? Wyśmieją mnie, albo nie będą wiedzieli o co w ogóle chodzi..