Witam. Mama 28 lat i od ponad 8 lat cierpię na wypadanie włosów i złe samopoczucie.
Po wizycie u Pani endokynolog (Koszalin) generalnie jestem lekko zniesmaczona.
Byłam na 3 wizytach. Podczas 2 pierwszych został zrobiony wywiad i na tym koniec ponieważ Pani doktor odsyłała mnie do domu w celu zrobienia kolejnych badań.
Podczas rozmowy przedstawiłam jej wszystkie moje dolegliwości, a mianowicie:
- wypadanie włosów od 8 lat (mam już bardzo widoczne prześwity na czubku głowy)
- złe samopoczucie
- stałe uczucie zima
- nerwowość
- apatia i częste zmęczenie, ospałość
- zaburzenia miesiączkowania.

Poniżej moje wyniki badań:

Wynik TSH

Data robienia badania
07-12-2006 – 4,510 – badanie robione po porodzie (poród 19.02.2006)
12-09-2011 – 3,690
09-02-2012 – 4,140
23-04-2012 – 3,500
10-05-2012r. – 3,560

Progesteron – 15,96 (norma 1,7 -27,0)
Prolaktyna 30,630 (norma 4,8 – 23,3)
Testosteron 0,47 (norma 0,06 – 0,82)
Przeciwciała antytyreoglobulinowe (ATG) 246, 8 (norma < 115,0)
Przeciwciała anty TPO (przeciw peroksydazie) 424,4 (norma < 34,0)

Podczas 3 wizyty od Pani doktor usłyszałam że mój organizm wytwarza przeciwciała i ona nic na to nie może poradzić. Tak ma być i na to nie ma leku. Szczerze mówiąc to ręce mi opadły ponieważ była ona moja ostatnią deską ratunku ponieważ przez8 lat szukałam przyczyny wypadania włosów. Brałam różne suplementy diety, wcierki do włosów….. i nic.
Po ostatniej wizycie miałam wrażenie że Pani doktor zależało tylko na pieniądzach za każdą wizytę (100 zł) a wizyta trwała zaledwie 5 minut….. Liczyłam na jej pomoc ponieważ wypadanie włosów i złe samopoczucie bardzo mi dokucza i ma wpływ na moje życie… Bardzo prosze o interpretacje moich wynikow i podanie adresu dobrego endokrynologa z koszalina badz ze slupska.