Witam.
Na wstępie chciałabym serdecznie poprosić o jakąkolwiek pomoc i radę, gdyż nie mam już pojęcia, co mogę dalej zrobić. Mam 22 lata.
Problem mój polega na tym, że już od kilku lat wypadają mi włosy, dosłownie garściami. Obecnie na głowie mam resztki włosów, które bardziej przypominają siano. To nie jedyny problem. Robioną miałam morfologię, badanie ogólne moczu, badanie poziomu TSH i antyTPO. TSH wyszło w normie natomiast antyTPO wyniosło 78,6. Dostałam skierowanie do endokrynologa, który stwierdził, że włosy nie wypadają przez to i dostałam Euthyrox 75mg na trzy miesiące. Po trzech miesiącach ponownie miałam kontrolę endokrynologiczną, ale ani antyTPO nie uległo obniżeniu ani też nie poprawiła się kondycja moich włosów. Endokrynolog stwierdził, że mam szukać przyczyn gdzie indziej.
Codziennie odczuwam też obecność czegoś, na kształt flegmy w przełyku, szczególnie przy przełykaniu. Lekarz ogólny stwierdził, że to refluks, mimo moich protestów (nie miewam zgagi, nigdy). Brałam Nolpazę, dolegliwości nie ustały.
Badania ginekologiczne również nie wykazały żadnych zmian na narządach płciowych i ogólnie wszystko jest w porządku. W jamie brzusznej, podejrzewam, że w okolicach aorty, czuję pulsowanie. Wiem, że każdy tak ma, jednak u mnie jest ono tak silne, że leżąc czuję jak pulsuje mi cały brzuch. Często miewam też gazy i bolesne wzdęcia.
Sporadycznie pojawia się też ból w okolicy lędźwiowej, często po wysiłku fizycznym, ale niekoniecznie oraz ból w prawym boku, w okolicy jajnika, najczęściej przed miesiączką, przy oddawaniu moczu. Poinformowałam o tym moją ginekolog, jednak ta stwierdziła, że wszystko jest w porządku, a USG dopochwowe nie wykazało żadnych zmian.
Czy ktoś z państwa ma jakikolwiek pomysł, co może mi dolegać? Jakie badania mam jeszcze zrobić? Do jakiego lekarza się udać? I co powiedzieć lekarzowi pierwszego kontaktu? Nie stać mnie na prywatne badania. Bardzo proszę o pomoc!