witam, ja mam takie pytanie a wsumie to potrzebuje porady ... tak w marcu z moimi włosami cos zaczelo sie dziac nei tak, mam geste wlosy, nigdy nie mialem z nimi problemu, jedynie lupiez no ale dalo sie to jakos zdzialac, a tu nagle moje wlosy staly sie jakby nie podatne na ukladanie, wiele wlosow szczegolnie po myciu zaczelo stac do gory ;/ szczegolnie tam gdzie gniazdo wlosow ;/ wszystkie staly do gory ;/ zaczely mi troche wypadac, troche sie przerazilem wiec poczytalem o tym w internecie, znalazlem cos tam o vitapilu wiec zaczalem uzywac, obecnie jestem na poczatku trzeciego opakowania, wiec za jakiesniecale dwa miesiace skoncze, jest niby troche lepiej, ale ogolnie jest dosc dziwnie z tymi wlosami, tzn podczas mycia glowy gdy spojrze gdy woda splynie to jest ich moze z 5, wiec nie tak zle, podczas czesania tez ich wiele nie wychodzi pojedyncze wlosy, ale gdy pocaigne mocniej wlosy to sa takie jakby slabe bo przy kazdym mocniejszym pociagnieciu za wlosy moge wyrwac sobie pare ;/ i jest tak w kazdym miejscu na glowie nie wazne czy na czubku czy z tylu w okolicach szyi ;/ niewiem co o tym myslec ? czy to lysienie czy mozejakas choroba skory ? mial ktos podobnie ? ... dziwne jest jeszcze jedno , bo gdy te wlosy wyrwe to jest taka malutka prawie nie widzialna cebulka, ale gdy np probuje wyrwac np tego odstajacego wlosa, to niema tej malutkiej cebulki, tylko na koncu jest taki jakby czarny czubek, i wokol niego takie cos lepkie ;/ i ogolnie dziwne to wszystko ;/ ma ktos jakas rade co jest nie tak i wie dlaczego tak moze byc ?