Proszę o nie usuwanie . Troszke opisze sytuacje, od dwóch lat ciągle bierze mnie na wymioty, Wyszła mi mała przepuklina rozworu przełykowego refluks nadzerki i bakteria helibacterium pylori. Dostałem antybiotyki,a także ipp. Oczywiście nie pomagało a wrecz przeciwnie czułem sie znacznie gorzej. Nastepnie dostałem gasprid po którym troche lepiej się czuję jednak mam po tym biegunke i mimo tego mnie cofa ale rzadziej się to zdarza. Poszedłem do najlepszego specjalisty w miejscowości, wszystkie jego zalecenia spełniłem i brałem leki, wszystkie generalnie na kwasy żoładkowe. Jednak to nic nie daje czuje się źle. Generalnie najgorzej czuje się jak sie stresuje wtedy jest jakiś ścisk i łatwiej o cofanie.nawet gdy mam pusty żoładek potrafi mnie cofnąć i powiem uczciwie jestem w kropce nie wiem co robic. Wszystkie próby wyleczenia problemu nie pomogły. Myślac ze to od nerwów brałem tabletki na uspokojenie i herbatki ziołowe, po za tym brałem wiele róznych leków od gastrologa które nigdy nie pomagają. Dodam ze mam 18 lat problem trwa od dwóch i utrudnia mi życie strasznie. Lekarz mi wpaja że odruch spowodowany jest przepuklina, scisk zoładka powoduje wypompowanie pokarmu do góry itd. Jednak nawet bez posiłku mnie cofa więc to dziwne. Ponadto przed cofniecie czuje coś dziwnego jakby sie działo w gardle, panad to czesto nawet zwykle oddychanie potrafi wywołac wymioty, dlatego czesto musze wstrzymywac powietrze albo je nabierać mocniej.