Jestem 20-latką z wrodzoną wadą serca (SV, TGA, PA, ASD, PDA) po operacji metodą Fontana (wykonanej w wieku 4 lat). W wieku 12 lat wykryto u mnie enteropatię wysiękową, ciężką niedokrwistość z niedoboru żelaza i hipoproteinemię, biorę jednak odpowiednie preparaty (protifar, tardyferon) i jest to sytuacja w miarę opanowana (wyniki na dolnej granicy). Również pod względem kardiologicznym wyniki są dobre. W styczniu miałam jednak wykonaną elastografię dynamiczną wątroby i wykryto włóknienie na poziomie F3-F4 (hepatolog stwierdził, że to początek marskości), próby wątrobowe w normie (minimalnie podwyższona bilirubina i ALT). Moje pytanie jest następujące - jak szybko postępuje marskość wątroby w takich przypadkach? Dodam, że alkohol spożywam okazjonalnie, testy na WZW B i C wyszły ujemne. Jeśli chodzi o objawy, to od długiego czasu jestem przemęczona, ostatnimi czasy po jedzeniu często jest mi niedobrze.