Witajcie.

Moja żona (27 lat) i córka (5 lat) są bardzo wrażliwe na ukąszenia wszelkich owadów (przede wszystkim komary, muszki). Córka po dwudniowym wyjeździe nad jezioro jest cała pogryziona, żona zdarza się czasami, że aż zaczyna mocno puchnąć w miejscach ukąszenia. Praktycznie eliminuje to możliwość wizyt nad jeziorami, a muszę przyznać, że bardzo to lubię i nie chciałbym się z powodu komarów i muszek ograniczać. Zwłaszcza, że mnie nawet jak coś ugryzie - nic mi się nie dzieje, ewentualnie malutki ślad.

Do sedna: czy jest jakaś możliwość szczepienia przeciwko ukąszeniom owadów? Czy to w ogóle działa, jeśli jest? Czy jest jakiś inny sposób?

Nie chodzi mi tutaj o to co zrobić po ukąszeniu. To wiem doskonale. Szukam metody, aby żona i córka nie musiała się martwić tym ukąszeniami na zapas.